Świadectwo Barbary.


Gdy się jest w pewnym wieku, trzeba robić różne badania, żeby wykluczyć ewentualne choroby. Ostatnio dużo się mówi o raku piersi, więc pomyślałam, że trzeba by się zbadać. Tak się złożyło, że pielęgniarka środowiskowa zaproponowała mi badanie mammograficzne w Olsztynie, za darmo.

Zapisałam się na to badanie, na które trzeba było czekać tydzień. Właśnie w tym tygodniu oczekiwania na badanie, zaczęłam odczuwać strach i miałam różne myśli, że na pewno mam raka i jestem chora.

Wówczas zwróciłam się w modlitwie do Pana, błagając, żeby mnie uwolnił z tych myśli i strachu. Pan Jezus nie kazał mi długo czekać. Na środowym nabożeństwie, które było dla mnie bardzo budujące, były modlitwy o chorych i świadectwa o uzdrowieniu Bożym. Otrzymałam też „Samarytankę”. Po przyjściu do domu zaczęłam ją czytać. Bardzo dotknęło mnie świadectwo pewnej siostry o cudownym uzdrowieniu z guzów piersi.

Teraz wiedziałam, dlaczego musiałam być na tym nabożeństwie, wiedziałam też, że Pan ma moje życie pod kontrolą. Otrzymałam też, tak cudowny pokój, że aż sama się dziwiłam, że jestem taka spokojna. Wyniki badań okazały się dobre.

Chciałam poprzez to świadectwo oddać Bogu Chwałę, za Jego cudowną obecność i zainteresowanie każdym szczegółem naszego życia.

Warto się do Niego zwrócić w chwilach trudnych. Tak jak mówi psalmista:
„W dniu gdy Cię wzywałem wysłuchałeś mnie, dodałeś mocy duszy mojej”.