Wezwanie do modlitwy.
Długo zastanawiałem się, ile jest rzeczy, które Kościoł Chrystusa w Polsce może zrobić wspólnie. Wbrew pozorom, nie jest łatwo o wspólne działanie. Nawet w zborze trudno jest nam zebrać na nabożeństwie wszystkich na jednym miejscu. Zawsze ktoś się rozchoruje, pójdzie do pracy, na studia, zepsuje mu się samochód.
Jest jednak coś, co możemy uczynić, niezależnie od naszego aktualnego położenia – modlitwa. Jeśli tylko chcesz, możesz się modlić zawsze, w każdych okolicznościach. Wystarczy tylko, że zechcesz. Choć wspólnota modlitewna stawia przed nami wyzwania i trudności, niesie też z sobą niesamowitą obietnicę. Jezus powiedział: “… powiadam wam, że jeśliby dwaj z was na ziemi uzgodnili swe prośby o jakąkolwiek rzecz, otrzymają ją od Ojca mojego, który jest w niebie” (ew. Mateusza 18:19). Zwróćmy uwagę na dwa ważne fakty. Po pierwsze, jeśliby uzgodnili… Uzgodnienie oznacza społeczność, rozmowę, szukanie wspólnych wartości. Nasza jedność jest tak wielkim skarbem, że w niezliczonych miejscach Biblii Bóg zachęca, byśmy trwali w jedności. Po drugie, tam gdzie jedność, rozmowa, uzgodnienia, tam rychło pojawia się działanie Boże. Odpowiedź na nasze modlitwy znajduje się tuż za drzwiami, którym na imię „zgodne postanowienie”.
Czuję się zobligowany, by wezwać Boży lud w Polsce do modlitwy. Nie wzywam was do udania się w nieznane, lecz do czynu, który spełni Bożą obietnicę. Dzisiaj tym czynem jest modlitwa o Królestwo Boże w Polsce. Nasza jedność przyniesie spełnienie, działanie Boga w naszym kraju. Regularnie, co dwa tygodnie, będziecie mogli na naszej stronie internetowej przeczytać krótkie, inspirujące rozważanie. Tutaj też znajdziecie prośby, które będziemy wspólnie przynosić przed Pana. Gdyby cały Boży lud poświęcił 5 minut dziennie na wypowiedzenie przed Bogiem naszych uzgodnionych próśb, efekt byłby zadziwiający!
Zacznijmy od modlitwy o wylanie Ducha Świętego na każdy zbór i każdego wierzącego. 5 minut dziennie. Bądź wierna/y. Dołącz do Bożej armii i spełnij swoje zadanie. Liczę na Ciebie. Co więcej, sam Pan na Ciebie liczy.
bp Marek Kamiński