Praca darem Bożym
Wszelkie ciało wykonuje pracę wszystko, aby żyć musi wykonywać jakąś pracę. Cały kosmos i wszelka w nim materia, aby istnieć musi wykonywać określoną pracę. Atomy to bardzo maleńkie cząsteczki, których nie można zobaczyć gołym okiem również pracują i to jeszcze jak. One to przez cały okres swojego istnienia tętnią życiem pełno w nich niewyobrażalnie małych cząsteczek zwanych elektronami, które krążą dookoła punktu centralnego zwanego jądrem atomu. Elektrony poruszają się po swoich orbitach z niewyobrażalną prędkością. Mają one określone prawa, których przestrzegają i według których muszą się poruszać. Każdy atom stanowi najmniejszą niepodzielną cząsteczkę materii, z której składa się wszystko, co oglądają nasze oczy. Każdy pojedynczy atom posiada ogromną w stosunku do swej wielkości energię. Bóg to wszystko stworzył według określonych zasad. Bardzo duże skupiska materii przyciągają się wzajemnie i łączą się w jednolite masy tworząc wokół siebie własne pola magnetyczne, są mocne, bo dążą do tego samego celu, aby być blisko siebie.
A jak jest z ludźmi? Ludzie często mają mylne wyobrażenia o pracy. Często ona kojarzy im się z czymś przymusowym traktują ja jako zło konieczne. Praca jest rzeczą Bożą. Jest ona dziełem intelektu i rozumu. Do pracy należy się starannie przygotować. Boże dzieła, które wypełniają cały świat powinny być dla nas natchnieniem i zachętą do zdobywania wiedzy i poznawania dzieł Bożych. Chrześcijanin nie może być ślepcem duchowym i żywić się owocem wypocin tego świata. Powinien wyrzucić listę niekończących się potrzeb mówiących o tym jak ja jestem biednym człowiekiem i jak bardzo potrzebuję pomocy. Dlaczego nie zaufać Jezusowi czy nie poniósł On na krzyż naszych grzechów, chorób, niepowodzeń, naszych niedostatków?
On podzielił się z nami wszystkim, co najcenniejsze, co najbardziej wartościowe. Bóg troszczy się o nas każdego dnia i jest dla nas wzorem do naśladowania. On ciągle pracuje troszczy się o wszystko, aby nic nie zginęło z tego, co stworzył. Nigdy przy tym się nie męczy ani nie jest to nudne jest to Jego ulubionym zajęciem i przyjemnością. Bóg posiada pełnię wiedzy zawsze i w nieskończoność wystarczającą by wykonać pracę, jaką tylko zechce. Bóg pracował sześć dni a w siódmym odpoczął. Widzimy tu, że praca pochodzi od Boga, dlatego wykonując jakąkolwiek pracę miejmy świadomość, że wykonujemy Boże dzieła. Bóg błogosławi ludziom starannie wykonującym swoją pracę i nie może być ona ciężarem i powodem do narzekań, lecz dobrodziejstwem przynoszącym pożytek i chwałę Królestwu Bożemu - nadaje wartość człowiekowi. To Bóg, wymyślil pracę i w miłości do swojego stworzenia podzielił się z nim tym darem. Gdy zabieram się do wykonywania jakiejś pracy to mam świadomość Bożej obecności. Wykonuję ją z powagą i spokojem, do nikąd się nie spieszę. Wiem, że Bóg jest moją pomocą On daje mi natchnienie i siły do jej wykonywania. Nie chcę wykonywać pracy, która nie sprawia mi radości. Praca, którą dobrze wykonuję daje mi satysfakcję. Często otrzymuję pragnienie wykonania pracy w nowy sposób, bardziej praktyczny i z Bożą pomocą dokonuję rzeczy nowych i bardzo cenionych przez moich przełożonych. Widzę ogromne błogosławieństwo w pracy, którą wykonuję. Nie chcę wykonywać jej bezmyślnie, nie chcę wykonywać jej dla samego wykonania ożywiam ją i pragnę by ona przekonywała o swojej wyjątkowości. Lubię przeżywać własną pracę, musi ona być tak wykonana jak ja to sobie wyobrażam. Dostrzegam korzyści zwłaszcza wtedy, gdy może przyciągnąć uwagę innych. Daje mi ona poczucie wartości. Mówię, że mam tylko dwie ręce i ograniczony czas działania. Nie mogę ciągle pracować, bo wtedy moja praca wyrabia przekonanie u tych, którzy są dla mnie ważni, że bardziej cenię moją pracę oraz to, aby w życiu coś mieć. Jako chrześcijanin jestem świadomy, iż nie jest rzeczą najważniejszą mieć, lecz być. Pragnę być użytecznym naczyniem Pana. Dostrzegam potrzebę dzielenia się z innymi moim sposobem myślenia moimi przekonaniami. Uważam, że warto staranne przygotowywać się do odpowiedzialności za swoje życie i życie bliźniego.
Leniwy człowiek spogląda z zazdrością na owoc pracy swojego bliźniego robiąc wrażenie tak jakby nic nie otrzymał od swojego Stwórcy.
Marek Przybycień.