Postmodernizm zdemaskowany.


Część 1.

Postmodernizm jest pojęciem bardzo szerokim znaczeniowo i odnosi się do wielu dziedzin ludzkiej aktywności intelektualnej i estetycznej. I tak mówimy o postmodernizmie w filozofii, architekturze, literaturze, muzyce, filmie. Angielska gazeta, The Independent, określiła postmodernizm następująco: „Nikt nie wie, czym jest postmodernizm, więc używaj tego pojęcia do woli.” Przedrostek „post” wskazuje na nową epokę, która następuje po modernizmie. W języku polskim przyjęte słowo „postmodernizm” nie oddaje dokładnie tego, co francuskie „la postmodernisme”, czy angielskie „postmodernism”. Adekwatnym do tych pojęć w języku polskim byłoby pojęcie ponowożytność. Jednak, słowo „postmodernizm” w znaczeniu ponowożytność zakorzeniło się w naszej mowie i dlatego zostało tu użyte.

W niniejszym artykule, który jest pierwszym z dwóch, zajmiemy się genezą idei postmodernistycznych oraz streszczeniem głównych pojęć nadawanych postmodernizmowi przez filozofów i ich wpływem na kulturę. W przyszłym miesiącu zajmiemy się oceną twierdzeń postmodernistycznych uczonych, zastanowimy się jak Chrześcijanie powinny odpowiedzieć na wyzwanie postmodernizmu oraz jak być znaczącą siłą kształtującą kulturę i społeczeństwo.

1. Modernizm.

Zrozumienie idei postmodernistycznych wymaga zapoznania się z kontekstem, w jakim się one pojawiły. Dlatego należy najpierw krótko omówić podstawowe założenia modernizmu, przeciwko któremu występuje postmodernizm.

Początków modernizmu należy upatrywać w renesansie (14-16 wiek). Wczesne oświecenie to czas dojrzewania idei modernistycznych, a wiek 19 to złoty wiek dla modernizmu. W uproszczeniu, można uznać, że modernizm scharakteryzuje się:

§ Wiarą w postęp jako dobro nadrzędne. § Wiarą w rozum oraz odrzuceniem wszystkiego, co uznawano za prawdę ze względu na tradycję. § Wiarą w progres dzięki nauce. § Nadzieją na lepsze jutro. Rozum i wiedza obiecały wyzwolić ludzkość od ignorancji i nieracjonalności. Kluczowymi słowami stały się: prawda, sprawiedliwość i wolność. § Nowatorskim wolnomyślicielstwem idącym w parze ze wzrostem gospodarczym oraz wielkimi aglomeracjami miejskimi. § Popularyzowaniem idei liberalnej demokracji oddanej, tolerancji, humanizmowi, oraz biurokracji.

Modernizm jednak zawiódł z następujących powodów: § Po pierwsze, modernizm zbyt długo nie przynosił oczekiwanych rezultatów. Głód, choroby, ignorancja, wojny ciągle są obecne na świecie. § Nauka nie tylko przyniosła pozytywny postęp, ale także negatywny. Większość naukowych badań łączy się ze skutkami ubocznymi. Np. zanieczyszczone środowisko. § Modernizm w pogoni za tym, co empiryczne zaniedbał to, co mistyczne. Duchowość oraz emocjonalność ludzkości były niezaspokojone. § Modernizm nie dawał odpowiedzi na sensowność i celowość etyki i moralności. § Niektóre idee modernizmu były wykorzystane nie, aby przynieść wolność i oświecenie, lecz różne formy opresji i totalitaryzmu. § Możliwe, że podkreślanie poddawania w wątpliwość i krytyki wszystkiego obróciło się przeciwko modernizmowi. Skoro możemy podważyć wszystko, możemy zanegować modernizm.

Modernizm oferuje dobre idee jednak ich wykonalność pozostawiała wiele do życzenia. To doprowadziło do zwątpienia w jego obietnice. Oczywiście modernizm nie został zupełnie wyparty z teraźniejszości. Wydaje się, że zbyt bardzo zakorzenił się w naszym społeczeństwie. Jednak jest on zagrożony przez postmodernizm. W obecnym czasie obydwa systemy istnieją paralelnie w naszym społeczeństwie.

2. Postmodernizm w filozofii. Pojęcie postmodernizmu do filozofii wprowadził Jean-Franeois Lyotard w 1979r., lecz idee, które dzisiaj wiąże się z tą filozofią były także równolegle rozwijane przez innych filozofów, takich jak: Jacques Derrida, Jean Baudrillard czy Richard Rorty. W obliczu sytuacji opisanej powyżej, filozofowie postmodernistyczni uważają, że wkroczyliśmy w nową epokę. Jej radykalna odmienność jest analogiczna do różnic, jakie istnieją pomiędzy starożytnością, średniowieczem i nowożytnością. Uważają oni, że nastąpiło załamanie ciągłości kulturowej oraz zmiana sposobu myślenia. I choć pojęcie postmodernizm nie jest jednoznaczne, można odnaleźć u większości liczących się autorów pewne wspólne tezy. Zajmiemy się prezentacją niektórych z nich.

Zanegowanie uniwersalności rozumu. Dla wielu współczesnych filozofów racjonalizm stał się synonimem braku obiektywizmu w poznawaniu rzeczywistości, wstecznictwa i uporczywego trwania w przeszłości. Bazując na rozważaniach F.Nitzschego twierdzą oni, że nasz umysł nie poznaje rzeczywistości takiej, jaką ona jest, ale wręcz ją fałszuje. Postmodernistyczni filozofowie uważają, że nie istnieje wspólna ludziom zdolność poznawcza. Każdy człowiek ma właściwy sobie rozum i poznanie ma często charakter bardzo subiektywny. Twierdzenia wypowiadane przez ludzi są tylko „grą językową”. Język nie odwzorowuje świata. Każdy zaś człowiek dysponuje swoim „prywatnym językiem” i prywatną grą językową, która dla niego stanowi sens. Odrzucenie uniwersalności rozumu jako narzędzia poznawczego prowadzi do odrzucenia idei prawdy i obiektywności, uznania idei pluralizmu, tolerancji i chaosu, odrzucenie idei jedności i ładu oraz postępu.

Odrzucenie idei prawdy i obiektywności. Negacja kompetencji rozumu prowadzi do zakwestionowania idei prawdy. Skoro wytwory umysłu są tylko „grą językową”, to tracą sens wszelkie rozważania dotyczące obiektywności oraz prawdy. Istnieje jedynie możliwość istnienia prawdy subiektywnej właściwej danej osobie. Każdy stanowi więc o własnej prawdzie. Według postmodernistów nie istnieją żadne wartości uniwersalne, nie można bowiem odnaleźć ich fundamentu. Dobro i zło mają więc charakter jednostkowy i nie nikt nie potrzebuje usprawiedliwiać swoich wyborów ani przed sobą ani przed innym autorytetem. Uznają oni, że poszukiwanie prawdy jest szkodliwe i może doprowadzić jedynie do przemocy i totalitaryzmu. Prawda ich zdaniem jest narzędziem zdobywania i utrzymywania władzy nad innymi. Ci, którzy twierdzą, że mają prawdę wymuszają posłuszeństwo.

Odrzucenie idei jedności. Postmodernistyczni filozofowie kwestionują możliwość odnalezienia jedności bowiem ich zdaniem rzeczywistość jest nieciągła i zmienna tak jak życie ludzkie. Ponieważ kwestionują oni idee uniwersalności, więc wszelka próba dotarcia do jedności i zgody jest niemożliwa i bezzasadna. Ludzki rozum tworzy tylko gry językowe, więc niemożliwe jest odnalezienie wspólnego gruntu dla jedności i zgody. Wszelkie próby dążenia do jedności utożsamiają oni z totalitaryzmem i terroryzmem. Twierdzą, że w imię jedności łatwo usprawiedliwić przemoc wobec ludzi o odmiennych zasadach i poglądach, tu podają przykłady stalinizmu i nazizmu. W zamian za jedność propagują idee niezgody w znaczeniu odróżniania się oraz chaosu wynikającego z wolności ludzkiej. Jednak, jakie życie społeczne można zbudować na fundamencie niezgody i chaosu.

Pluralizm i tolerancja. Według postmodernistów jedynym fundamentem budowania społeczeństwa jest pluralizm i tolerancja. Wynika to z założenia, że ludzkie poznanie jest całkowicie subiektywne. Nikt nie ma prawa do tego, aby stwierdzić, że jego poznanie lub moralność jest lepsza od innych. Nie ma także żadnych wartości weryfikacji poznania i moralności. Wobec tego pozostaje uznanie prawa każdego człowieka do posiadania własnych poglądów i postępowania zgodnego z nimi. Jeżeli nie ma zasad prawdy i dobra, to każdy pogląd jest równie uprawniony i musi być tolerowany i uznany. Nie istnieje fundament pozwalający ocenić postępowanie, dlatego każdy wybór musi być tolerowany.

Odrzucenie „wielkich opowiadań”. Postmodernizm neguje wszelkie światopoglądy i teorie, czy to polityczne, społeczne czy religijne. Loytard stwierdził, że zadaniem tych „wielkich opowiadań” lub „metaopowieści” było umocnienie zaufania do wiedzy i nauki jako źródeł technologicznego rozwoju. Zarówno komunizm jak i chrześcijaństwo są takimi „metaopowieściami” i jako takie straciły na znaczeniu. Nie znaczy, że nie są one już dla nikogo ważne, jednak nie mają już powszechnego znaczenia i wielu ludzi utraciło wiarę w ich przesłanie.

Fragmentacja. „Wielkie opowiadania” utrzymywały cały system myślowy w spójności. Podważenie tych opowiadań doprowadziło do rozpadu pojmowania świata w wielką ilość fragmentów: tj. fragmentacji. Dlatego postmodernistyczna wiedza przyjmuje formę luźnych informacji, niczego nie wyjaśniają tylko wskazują na nieznane. Informacje te prowadzą do tego, co paradoksalne, niepostrzegalne i konfliktowe. W sztuce najlepiej oddaje tą ideę kolaż, a w telewizji często zmieniające się obrazy.

3. Postmodernizm w kulturze. Z historii wiemy, że poglądy filozoficzne znajdują swoje odbicie w kulturze. Podobnie jest z postmodernizmem. Nie trzeba być wielkim filozofem, aby zauważyć zmiany w otaczającym nas świecie. Celem naszym jest teraz zwrócenie uwagi na kulturę postmodernistyczną.

Modernizm dzięki swoim obietnicom na lepsze jutro dawał ludziom poczucie bezpieczeństwa. W świecie postmodernistycznym zanegowanie idei obiektywnej prawdy oraz uniwersalności rozumu doprowadza do utraty pewności. Społeczeństwo charakteryzuje się utratą zaufania do osób, środowisk, grup społecznych powołujących się na pewność swoich przekonań. Dlatego narasta niechęć do zinstytucjonalizowanych religii, Kościoła. Często próba zaakcentowania niepodważalności posiadanej wizji świata spotyka się z oskarżeniem o fanatyzm i nietolerancję.

Postmodernistyczne społeczeństwo charakteryzuje się osłabieniem pozycji autorytetów. Dawniej poglądy ludzi wykształconych: nauczyciel, lekarzy, duchownych były szanowane i uznawane. Obecnie nikt nie może rościć sobie prawa do prawdy. Powodem takiego stanu jest zapewne ogólny wzrost poziomu wykształcenia, świadomość ludzkiej omylności oraz krytyka poglądów innych ludzi, popularyzowana w modernizmie.

Upadek autorytetów prowadzi do osobistego zwątpienia w sens egzystencji. Dla wielu próbą ucieczki są narkotyki, używki, intensywny styl życia oraz pogoń za uciechami. Niejednokrotnie ludzie pobawieni ogólnie przyjętej prawdy w społeczeństwie znajdują sobie autorytety, które niekoniecznie posiadają moralne wzorce wartości. Stąd tak popularne są wszelkiego rodzaju subkultury młodzieżowe.

Człowiek nie posiadający fundamentu, prawdy, która stanowi dla niego fundament jest podatny na przyjęcie za absolutną prawdę każdą ideę, która zostanie mu podsunięta. Potrzeba znalezienia poczucia pewności jest jedną z ważniejszych przyczyn, dla których współczesny człowiek, skazany na indywidualne poszukiwanie sensu, łatwo daje wiarę sektom oraz fascynuje się New Age. Społeczeństwo otworzyło się na to, co mistyczne i duchowe, ponieważ modernizm zaniedbał tą sferę istoty człowieka.

Zatarcie różnicy między tym, co obiektywne a subiektywne prowadzi do absolutyzacji ideału tolerancji. Pluralizm staje się nadrzędną zasadą, rządzącą społeczeństwem, czyli innymi słowy, od nikogo nie oczekuje się weryfikowania własnej wizji życia. Każda orientacja życiowa otrzymuje prawo do absolutnego respektowania, stąd walka homoseksualistów o swoje prawa. Krytykowanie odmienności jest wręcz zakazane. Ci, którzy ośmielą się na krytykę są oskarżani o fanatyzm, totalitaryzm lub ciasnotę umysłową.

Totalna tolerancja jest spójna z fragmentacją społeczeństwa. Życie społeczne jawi się jako istnienie obok siebie subiektywnych całostek, pomiędzy którymi zachodzą nikłe relacje. Stąd mamy do czynienia z osłabieniem relacji osobowych oraz częstym odizolowywaniem się od innych. Jednak, fragmentacja i upadek „wielkich opowiadań” prowadzi do zainteresowania się historią jednostki, bez zobowiązań oczywiście. Ludzie uwielbiają słuchać historii innych, stąd tak dużą popularnością cieszą się telenowele. Postmodernistyczny człowiek jest także spragniony informacji. Dlatego programy informacyjne cieszą się wielką oglądalnością.

Kultura masowa tryumfuje. W przeszłości rozróżniano wysoką kulturę od niskiej. Postmodernizm zaciera między nimi różnicę i dlatego widzimy, że Pavarotti śpiewa podczas Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej. Ludzie „wysokich sfer”, literaci przyznają się jawnie do tego, że oglądają telenowele.

Obecnie kupowanie stało się przyjemnością a nie potrzebą. Supermarkety, hipermarkety, giełdy itp. stały się swoistego rodzaju nowymi świątyniami. Marketing i reklama zachęca do kupowania wszystkiego od papieru toaletowego po samochody. Za tym wszystkim kryje się myśl, że w dzisiejszym społeczeństwie nie liczy się treść, lecz wizerunek. Społeczeństwo akceptuje to, co ładnie zapakowane. Regułom zysku podporządkowane jest coraz więcej dziedzin życia: nauka, sport, kultura, oświata a nawet religia.

Podsumowanie Powyższa analiza pojęć postmodernizmu nasuwa pytanie: Jak Chrześcijaństwo ma odpowiedzieć na wyzwania postmodernizmu i jak może głosić Dobrą Nowinę w nowej sytuacji kulturowej? Na pewno nie można zignorować wyzwań, jakie stawia postmodernizm. Należy poznać kulturę, w której żyjemy i szukać skutecznych sposobów komunikacji. Nie będzie to proste gdyż Chrześcijaństwo jest odrzucane przez postmodernistów, gdyż rości prawo do prawdy. Jednak, tym tematem szczegółowo zajmiemy się w następnym artykule. Pamiętajmy, że Jezus powiedział: „zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go.” Mat 16:18.

Część 2 Jak Chrześcijaństwo ma odpowiedzieć na wyzwania postmodernizmu i jak może głosić Dobrą Nowinę w nowej sytuacji kulturowej? Naszym celem w tym artykule będzie próba odpowiedzi na to pytanie. Aby tego dokonać na początek przypomnimy sobie twierdzenia postmodernistów, potem zajmiemy się oceną twierdzeń postmodernistycznych uczonych oraz zastanowimy się jak Chrześcijanie powinny odpowiedzieć na wyzwanie postmodernizmu oraz jak być znaczącą siłą kształtującą kulturę i społeczeństwo.

1. Twierdzenia postmodernistów: Na poziomie filozofii twierdzenia postmodernistów to: § Zanegowanie uniwersalności rozumu § Odrzucenie idei prawdy i obiektywności § Odrzucenie idei jedności § Pluralizm i tolerancja § Odrzucenie „wielkich opowiadań” § Fragmentacja

Na poziomie kultury, ma to następujące skutki: § Utrata zaufania do osób, środowisk, grup społecznych § Osłabienie pozycji autorytetów § Zwątpienie w sens egzystencji § Otwarcie na to, co mistyczne i duchowe, stąd fascynacja New Age oraz sektami. § Absolutyzacja ideału tolerancji § Pluralizm staje się nadrzędną zasadą § Fragmentacja społeczeństwa. § Kultura masowa tryumfuje. § Konsumpcjonizm

2. Ocena twierdzeń postmodernistów. W postmodernistycznej filozofii znajdujemy sporo sprzeczności. Wiele jej twierdzeń implikuje własną negację a nawet zakwestionowanie filozofii jako takiej, a więc i postmodernistycznej, np. fundamentalna idea tej filozofii - odrzucenie prawdy obiektywnej. Jeżeli bowiem uważamy, że nie istnieje żadne kryterium pozwalające zweryfikować prawdziwość twierdzeń, wtedy kwestionujemy również wiarygodność negacji prawdy. Innymi słowy, nie można dowieść prawdziwości twierdzenia: "Żadne poznanie nie jest prawdziwe". Kto bowiem przyjmuje takie twierdzenie, tym samym kwestionuje jego zasadność. Jest ono wówczas tak samo prawomocne, jak i zdanie: "Możliwe jest poznanie prawdy o rzeczywistości".

Postmodernistyczni filozofowie, głosząc swoje poglądy, propagują więc własną wizję świata. Paradoks polega tu na tym, że krytykowani przez nich filozofowie wyraźnie ukazywali cele (nawet jeżeli były one chybione), do których chcieli poprowadzić ludzkość. Oni zaś wskazują drogę, ale nie wiedzą, dokąd ona prowadzi. Sami wyraźnie to przyznają. Czy mamy więc pewność, że droga ta nie zaprowadzi do samozniszczenia cywilizacji?

Sprzeczności zawiera także postmodernistyczne absolutyzowanie idei pluralizmu i tolerancji. Idee te współcześnie uznawane są powszechnie za autentyczne wartości. W filozofii postmodernistycznej nadaje się im jednak rangę nie tylko najwyższą w hierarchii zasad współżycia społecznego, lecz czyni z nich wręcz jedyną normę. Równocześnie filozofowie postmodernistyczni twierdzą, że nie ma żadnych uniwersalnych wartości, tzn. takich, które obiektywnie można uznać za powszechnie obowiązujące. Jeżeli więc nie ma kryteriów pozwalających rozpoznać uniwersalność zasad moralnych, to żadnej z nich nie da się za taką uznać, także zasady pluralizmu i tolerancji. W przypadku odnalezienia choćby tylko jednej uniwersalnej zasady musimy uznać, że posiadamy narzędzie do ewentualnego uprawomocnienia innych.

Sprzeczność absolutyzowania pluralizmu i tolerancji polega też i na tym, że jeżeli najwyższą zasadą współżycia czynimy prawo każdego człowieka do posiadania własnych poglądów i do postępowania według osobistych inklinacji, to musimy tolerować także przekonania tych, którzy chcieliby oprzeć życie społeczne na uniwersalnych zasadach moralnych. Filozofowie postmodernistyczni nie chcą jednak wyciągać takich wniosków z zasady tolerancji.

Jedną z podstawowych kategorii występujących w postmodernistycznych koncepcjach jest zasada odpowiedzialności, czyli konieczność podejmowania decyzji bez oglądania się na normy moralne i autorytety. W przypadku przyjęcia tak rozumianej odpowiedzialności za podstawę postępowania wszystkich ludzi muszą pojawić się niemożliwe do rozstrzygnięcia konflikty. Dostrzegają to sami postmodernistyczni filozofowie. Dlatego też niektórzy z nich szukają rozwiązań tego dylematu, ale jak dotąd bezskutecznie. Ich propozycje bądź ograniczają się do stwierdzeń, że problem istnieje i postmodernistyczna filozofia musi się z nim uporać, bądź wskazują pozorne rozwiązania.

Widzimy zatem, że postmodernizm budzi poważne zastrzeżenia co do logiczności i zgodności z zasadami filozofii. Gdzie może doprowadzić filozofia, która odrzuca wszelkie fundamenty i jest pełna sprzeczności? I choć powyższe powątpiewanie może mieć sens dla nas, nie jest ono przekonywującym argumentem dla postmodernistów.

3. Postmodernizm a chrześcijaństwo. Postmodernizm wzbudza „klasyczne” napięcie, czy chrześcijanie mają, dostosować się do nowej kultury, czy odrzucić ją. Na pewno ochocze witanie nowej sytuacji oznacza ignorancję powagi sytuacji, niezrozumienie oraz krótkowzroczność. Z drugiej strony opór wiąże się z odrzuceniem, niezrozumieniem kultury i opowiadaniem się za społeczeństwem w którym tylko to co Chrześcijańskie ma prawo do istnienia. Chrześcijańska odpowiedź na wyzwanie postmodernizmu powinna charakteryzować się równowagą pomiędzy tymi dwoma ekstremami. Tomilson mówi, że chrześcijanie powinni być „pozytywnie świeccy”, co oznacza, że z jednej strony rozumieją oni kulturę w której żyją i ogrywają znaczącą rolę a z drugiej strony nie idą na kompromis.

Niektórzy uczeni upatrują w upadku modernizmu i zwrotowi ludzi ku postmodernizmowi nadzieję dla Chrześcijaństwa, ponieważ nastąpiło otwarcie na to co mistycznie i duchowe. Z drugiej strony część uczonych widzi zagrożenia odrzucenia Chrześcijaństwa, ponieważ wierzy ono w absolutną prawdę. Gillett widzi ten problem w właśnie takich dwóch wymiarach, postmodernizm to zagrożenie dla Chrześcijańskiej teologii, ale także okazja do ewangelizacji.

Z teologicznego punktu, Chrześcijaństwo będzie musiało wytrwać próbę odrzucenia prawdy. Chrześcijańska apologetyka musi odnaleźć sposoby dowodzenia istnienia absolutnej prawdy. To może być trudne ze względu na uznanie nieracjonalności przez postmodernistów. Zahairas zauważył, że postmoderniści „używają zasad logiki aby krytykować nasz system, ale odmawiają ich zastosowania do własnego systemu wierzeń.” W takich okolicznościach argumenty dobre dla nas niekoniecznie muszą być przekonywujące dla postmodernistów. Dlatego chrześcijańska apologetyka stoi przed nie lada wyzwaniem.

Z ewangelizacyjnego punktu, postmodernizm wzbudza nadzieje, że ludzie, których nastawienie przez wieki było antagonistyczne do Chrześcijaństwa, będą chcieli odkryć Chrześcijaństwo. Mass media kreują modę na „retro”, co zachwyca postmodernistycznych ludzi. Tradycja, nauczyciele, wielowiekowe nauki, mogą stać się atrakcyjne dla współczesnych ludzi, oby bardziej niż nauki guru czy religie wschodu. Chrześcijanie powinni wykorzystać tą sytuację. Należy wierzyć, że w kulturze bez jednoznacznego fundamentu Chrześcijaństwo będzie w stanie zaoferować szerszemu kręgowi solidny fundament (1Ko 3:11).

Postmoderniści odrzucają „wielkie opowiadania” do których należy Chrześcijaństwo. Dlatego wyzwaniem dla chrześcijan powinno być udowodnienie, że Chrześcijaństwo to nie historia lecz realność. To przywodzi na myśl starą dyskusję, co tak naprawdę jest istotą Chrześcijaństwa, żywy organizm czy instytucja. Jeżeli postmodernistyczni ludzie będą utożsamiać Chrześcijaństwo z li tylko instytucją, to na pewno nim wzgardzą. Tomilnson wskazuje na fakt, że Kościół nie ma stawać się „większy”, „lepszy” czy „mocniejszy” w sensie społecznym i politycznym, lecz coraz prostszy i bliższy przykładowi pozostawionemu przez Jezusa. Kościół musi wrócić do swoich biblijnych korzeni. Jednak Chrześcijanie nie tylko muszą powrócić do Biblii, ale także muszą żyć Biblią, tak aby życie o którym w niej mowa było ich życiem. Chrześcijańskie postępowanie powinno odzwierciedlać historię biblijną, nie można stać obok, interpretować Biblię i czynić ją istotną dla innych. Kościół powinien nauczyć się żyć tym co głosi we współczesnej kulturze. W taki sposób osobiste świadectwo każdego członka Kościoła będzie miało znaczenie w społeczeństwie, które ma szeroko otwarte uszy na historie ludzkiego życia. Współcześni ludzie mają problem ze zrozumieniem abstrakcyjnych idei, racjonalną argumentacją czy systematycznym myśleniem, dlatego poselstwo ewangeliczne musi być zaprezentowane w formie historii przystępnych dla zwykłych ludzi. Ludzie bardzo często uczą się życia od siebie nawzajem, przyjaciół, rodziców i właśnie tą drogą Chrześcijanie powinni komunikować Ewangelię innym. Podobnie Jezus przebywał z uczniami i wiele nauczył ich w historiach z życia wziętych, w przypowieściach. Zatem aby chrześcijańskie „opowiadanie” było wiarygodne musi być przeżyte, to jest wielkie wyzwanie i odpowiedzialność dla każdego wierzącego.

Społeczeństwo postmodernistyczne jest społeczeństwem pluralistycznym, w którym tolerancja i wolność są podstawą ludzkiej egzystencji. Chrześcijańska odpowiedź w tej materii dotyczy zgody na indywidualną wolność i wybór jednostki. Jednak powinniśmy odrzucić wszelką argumentację, że wszystkie drogi prowadzą do tego samego boga i wszystkie religie są równoważne. Podobnie w przypadku wielu sporów moralnych współczesności chrześcijanie mają odmienne zdanie i nie mogą zaakceptować postmodernistycznej tolerancji i wolności wyboru. Wyzwania takie jak homoseksualizm, aborcja, konkubinat oczekują chrześcijańskiego głosu i mimo, że to nie jest popularny głos musi być jasno określony. Za takie twierdzenia Chrześcijanie mogą być oskarżeni o praktyki totalitarne a Chrześcijaństwo jako takie odrzucone. Jednak, prawda w sprawach moralnych musi być powiedziana bez względu na czyjąś niechęć i opinię.

Konsumpcjonizm jest jednym ze słów właściwie opisującym postmodernizm. To wyzwanie nie jest obce Kościołowi. W kulturze konsumentów chrześcijańskie przesłanie jest narażone na kompromis i dostosowanie się do oczekiwań konsumentów typu: „Czy to ci się podoba?”, „Czy to ci pasuje”, „Czy lubisz to?”. Chrześcijaństwo nie może w takich okolicznościach zmienić i złagodzić swojego przesłania i teologii, nie może być skomercjalizowane. Teologia typu „czuj się dobrze”, której głównym celem jest rozbawić ludzi może się okazać zgubna. Standardy moralne obniżą się jeżeli ludzie będą słyszeć tylko to co chcą. Należy powrócić do zwiastowania, które prowadzi do upamiętania z grzechów i zbawienia przez krzyż Jezusa. Horton pisze, że według Pism uniwersalne przesłanie to nie, „Jak mogę być szczęśliwy?”, ale „Jak mogę być zbawiony?”

Postmodernizm jest otwarty na emocjonalizm, nieracjonalność i paradoksy. Niektórzy mówią, że ze względu na taki synkretyzm, w krótkiej przyszłości pastorzy będą musieli udzielać porad duszpasterskich ludziom wierzącym w nieomylność Pisma Świętego, teologię reformowaną i reinkarnację, ponieważ to lubią i to jest ich wolny wybór. Z drugiej strony ten znak epoki jest bliski zwiastowaniu ewangelicznemu, które podkreśla osobiste odczucia, doświadczenie oraz wybór. Zwroty typu, „przyjdź i skosztuj, że Pan dobry jest” lub „decyzja dla Chrystusa” są zrozumiałe dla postmodernistów. Uczuciowość i emocjonalność są także zauważalne w ruchach zielonoświątkowych i charyzmatycznych. Możliwe, że te właśnie ruchy będą wywierały największy wpływ na postmodernistyczne społeczeństwo. Choć niektórzy wierzą, że ruchy te to wynik wpływu postmodernizmu na Kościół. Z jednej strony podkreślanie emocjonalizmu i możliwości wyboru jest ważne bo zbliża Kościół do współczesnego społeczeństwa. Jednak z drugiej strony, teologowie tacy jak Arminiusz, Augustyn, Luter, Wesley, podkreślali, że w zbawieniu to Bóg nas wybiera a nie my Jego, zbawienie przychodzi przez Bożą łaskę, która przemienia nas, a nie ludzkie chcenie. Możliwe, że chrześcijaństwo ewangeliczne i charyzmatyczne musi być ostrożne, aby nie przeakcentować emocjonalizmu i wolnego wyboru, co może doprowadzić do złego zrozumienia relacji na linii Bóg – człowiek.

Otwarcie postmodernistów na mistycyzm, i duchowość wzbudza jeszcze jedno zagrożenie, a mianowicie otwarcie na sekty i New Age. I choć niektórzy twierdzą, że „każdy wyznawca New Age może być zdobyty dla Chrystusa” to nie wolno tego ruchu lekceważyć. Groothuis wierzy, że chrześcijańska rekcja na filozofię New Age obejmuje trzy elementy. Po pierwsze obserwacja. Chrześcijanie powinni stać się obserwatorami kultury, aby rozpoznawać obecność i wpływ idei New Age. Po drugie, ocena. Prowadzenie kroniki błędu nie wystarcza. Fałszywe filozofie muszą być odparte, a nie tylko ukazane. Po trzecie, działanie. Aspekty życia społecznego, politycznego, etycznego, naukowego i religijnego wymagają chrześcijańskiego głosu. Tam gdzie chrześcijanie wycofują się, przeciwnik postępuje naprzód.

Zakończenie

Powyższy opis świadczy jednoznacznie, że żyjemy w czasie przejścia z jednej epoki do drugiej. W tej nowej epoce Chrześcijaństwo może pozytywnie przywitać: odrzucenie racjonalizmu, zwątpienie w progres, odkrycie duchowego wymiaru w ludziach, fascynację przeszłością, otwartość na historie innych ludzi. Negatywy nowej epoki to: odrzucenie „wielkich opowiadań” (a tym samym Chrześcijaństwa), niewiara w prawdę absolutną, pluralizm i tolerancja, nasilający się konsumpcjonizm oraz zainteresowanie kultami, religiami wchodu i New Age.

Chrześcijaństwo musi nauczyć się słuchać nowej epoki i właściwie na nią odpowiedzieć. Autor gorąco wierzy, że jest to wielka możliwość dla Kościoła aby zdobyć wielu dla Chrystusa. Kościoły ewangeliczne i charyzmatyczne będą odgrywały ważną rolę w tym procesie. Ruchy te muszą być otwarte na zmiany, działanie poza stereotypami, inspirację Ducha Świętego oraz śmiałe zwiastowanie Ewangelii w postmodernistycznej kulturze.

diak. mgr Krzysztof Wawrzeniuk.