Naród opłakuje tragedię. Hiob 1:1-3.


We wtorek rano 11 września o godzinie 8.45 nasz świat uległ zmianie. Tak samo jak poprzednie pokolenie Amerykanów zostało nieodwołalnie zmienione 7 grudnia 1941 roku, tak to pokolenie zostało już zmienione na zawsze. Z tak wieloma pytaniami przychodzi nam się dzisiaj skonfrontować, a tak niewiele odpowiedzi możemy na nie otrzymać. Tak jak widzieliśmy w telewizji, słyszeliśmy w radio, dowiedzieliśmy się od ludzi z naszego otoczenia, rozmawiając z dziećmi, uczestnicząc w całonocnych czuwaniach modlitewnych i spotykając duchownych, wszędzie byliśmy zasypywani pytaniami:

Dlaczego oni to zrobili? Jak ludzie mogą być tak źli? Kogo za to winić? Gdzie jest Bóg? Co my możemy zrobić? I czy wciąż jesteśmy w niebezpieczeństwie?

Bardzo trudno jest odpowiadać na pytania zadawane w tragicznych czasach. Niemniej jednak zadajemy je. Gdybyśmy udali się w podróż po stronicach Biblii zobaczylibyśmy, że jest tam księga, która ma nieproporcjonalnie więcej pytań niżeli jakakolwiek inna księga. Która to księga? Jest to księga Hioba. Znajduje się tam ponad 330 pytań w 42 rozdziałach. Pierwsza księga Biblii, Genesis, ma tylko 160 pytań. Ewangelia wg. Św. Mateusza, pierwsza księga Nowego Testamentu, ma około 180 pytań. Nawet księga Psalmów składająca się z 150 Psalmów ma tylko 160 pytań.

Więc dlaczego księga Hioba ma tak wiele pytań? Powód jest bardzo prosty. Ponieważ księga Hioba opowiada o wielkiej tragedii.

Oto co się w niej wydarzyło. Hiob jest sprawiedliwym mężem, znacznie bardziej niż inni. On, jego rodzina i jego interesy są pod wielką ochroną. Nagle, bez żadnego ostrzeżenia i nie z powodu jego winy czy bezprawia, jego rodzina i jego interesy ulegają ruinie. W czasie kiedy życie codzienne płynie bez zakłóceń dwie grupy złowrogich ludzi przeprowadzają obławę i przejmują mieczem cały inwentarz Hioba oraz jego sług. Później jego rodzina ginie w dziwnym wypadku, kiedy to potężny wiatr powiał z pustyni wypełniając cały dom, zawalił go i wszyscy zginęli.

Było to błyskawiczne, bezpodstawne, nieświadome.

Nasza wielka rodzina, nasza bardzo sprawna ekonomia zachwiała się i to zachwiała się mocno. Wydarzenia ostatnich tygodni mają nieprawdopodobne odbicie w historii Hioba. Dlaczego znajdujemy podobieństwo pomiędzy wydarzeniami z księgi Hioba, a wydarzeniami z naszego życia z ostatnich paru tygodni? Jest tak ponieważ chociaż dzieli te wydarzenia przepaść 4000 lat, życie i rzeczy które czynią to życie cennym, w ogóle się nie zmieniły. Nawet przez te cztery milenia. My wszyscy musimy żyć. Wszyscy kochamy nasze rodziny. Wszyscy pragniemy bezpieczeństwa.

Więc co my robimy w chwilach tragedii? Robimy to co zrobił Hiob kiedy dowiedział się o swojej stracie. Zaczynamy opłakiwać. Hiob milczał kiedy otrzymał dwie pierwsze informacje, że jego interesy i inwentarz uległy zniszczeniu. Ale kiedy otrzymał wieści, że zginęły jego dzieci, wstał i rozdarł swoją szatę. Potem padł na kolana i zaczął biadanie: „Nagi przyszedłem z łona mojej matki i nagi odejdę.” Innymi słowy wszystko co miało wartość w jego życiu odeszło, znikło. Hiob czuł, że takim jakim przyszedł na ten świat, takim też odchodzi: jałowy, nieurodzajny.

Kiedy napłynęły do nas wiadomości dowiedzieliśmy się, że wiele dzieci tego kraju zginęło: ojców, mam, dziadków, cioć, wujków, kuzynów, przyjaciół. W wiadomościach pokazywano nam ich twarze i opowiadano ich historie, a żal przeszywał cały kraj. Opłakiwaliśmy każdą zaginioną rodzinę. Wstawialiśmy się za każdą rodziną z osobna. Płakaliśmy za naszym narodem nie dlatego, że jest w słabości, bo nie jest, ale z powodu naszej straty.

Czy żałoba demoralizuje ludzi i paraliżuje kraj? Nie, ona raczej wzmacnia naszą siłę i odsłania naszą duszę.

II Teraz, kiedy już wypłakaliśmy się tyle ile to było możliwe, zaczynamy zadawać pytania i możliwe, że zaczynamy być źli. Kto jest winny? To jest miejsce, w którym teraz jesteśmy. Przerażającą rzeczą dotyczącą odpowiedzi na te pytania jest to, że w tej sytuacji ujawnia się przed nami ukryte dotychczas, a tak wielkie i głębokie znaczenie, że nasz świat jest teraz taki mały i jak odpowiemy na to pytanie zawierając w niej każdego na ziemi.

Hiob był pod Boską ochroną, którą później Bóg zdjął pozwalając Szatanowi na dojście do Hioba. Jest to starotestamentowy sposób postępowania, nawet z najsprawiedliwszymi i najlepszymi tej ziemi, którzy nie są uodpornieni na działanie zła. To że jesteśmy dobrzy nie znaczy, że jesteśmy chronieni przed złem. Nie w tym życiu. Autor księgi Hioba rozumiał to. Ale Hiob sam nie mógł tego zrozumieć. Był zbytnio pogrążony w żałobie i stracie.

Nawet przyjaciele Hioba nie byli w stanie objąć, podsumować tego co się stało. Trzej jego przyjaciele przyszli do niego i mówili, w efekcie tylko to co było złe i rujnujące. Bo ci, którzy są prawi nigdy nie są zrujnowani. Oni myśleli, że Hiob uczynił coś przeraźliwie złego i z tego powodu cierpiał. Bóg zdjął swoją ochronę by cię ukarać, mówili. Byli oni oczywiście w błędzie.

W tym tygodniu byłem zdruzgotany komentarzem dziennikarza jednego z programów informacyjnych. Myśleliśmy, że jesteśmy odporni na ataki z powodu dwóch barier, powiedział – Oceanu Atlantyckiego i Spokojnego. Ale teraz niema już barier. Zostały one naruszone i nasza ochrona znikła.

Słyszałem chrześcijan mówiących, którzy niewątpliwie mają dobre zamiary, że to była wola Boża i my potrzebujemy mieć wiarę w to, że coś dobrego z tego wyjdzie. Albo, że to jest nasza kara za grzech. Oni są w błędzie. Nie można tego przypisać Bogu. Istnieje intruz na tym świecie, który może w każdej chwili wprosić się. I właśnie Szatan oraz całe zło, które on inspiruje wtargnęło tamtego czwartku poprzez serca i umysły tych bezwzględnych, bezlitosnych ludzi.

III Jest jeszcze jedno pytanie. Gdzie jest Bóg kiedy straszne tragedie spadają na nas?

Przyjaciele Hioba milczeli, ponieważ byli w błędzie. Ale Hiob dalej mówi. Chce wiedzieć dlaczego cierpi. Dlaczego Bóg pozwolił by to się wydarzyło. Ostatecznie otrzymuje odpowiedź, kiedy Bóg nawiedza go podczas burzy i Hiob zadaje 86 pytań. 25% pytań w księdze Hioba jest zadanych w czterech rozdziałach, kiedy to Bóg przesłuchuje Hioba. Posłuchaj niektórych z nich: - Gdzieś był kiedy zakładałem ziemię? Powiedz jeśli znasz mądrość. - Czy ramię masz mocne jak Bóg, czy głos twój rozbrzmiewa jak Jego? - Czy dałeś koniowi siłę, grzywą przystrajasz mu szyję?

Hiob milczy i uzmysławia sobie, że on jest tylko mężczyzną i że nie jest w stanie objąć znaczenia wszystkich zdarzeń wokół niego. Na końcu Hiob wyraża swój żal kajając się w prochu i popiele.

Gdzie był Bóg w tamtym tygodniu? Bóg nie był w kabinie pilota tych czterech samolotów. On nie spowodował tego co się stało. Powiem wam gdzie Bóg był. On był tam w tych ostatnich chwilach jako ten dzwoniący by powiedzieć kocham cię. Ja jestem uwięziony w samolocie czy na ostatnim piętrze bez drogi wyjścia, chcę tylko abyś wiedział, że cię kocham. On jest blisko serca tych wszystkich, którzy w obliczu tej tragedii kochają swoich sąsiadów i zwracają się do Boga ze skruchą, którzy spoglądają na Niego, nie po odpowiedzi, ale dlatego że w końcu w tych tragediach nauczył nas, że jesteśmy śmiertelnie i zupełnie zależni od Niego.

Co powinniśmy zrobić? Powinniśmy opłakiwać, tak, ale również odbudowywać. Powinniśmy odbudować ściany wieżowców tak szybko jak tylko gruzy zostaną usunięte. Już zaczęliśmy odbudowywać nasze zaufanie jako ludzie pokazujący swoją odwagę. I zaczęliśmy odbudowywać wiarę tego narodu w Boga.

Kto jest winny? To prawda, że Ameryka ma wiele rzeczy, których powinna się wstydzić. Jak każdy chrześcijanin ma. Ale my nie zrobiliśmy nic złego by doświadczać takich okrucieństw. To jest dzieło złego człowieka a nie mściwego Boga.

Gdzie jest Bóg? On jest tutaj. Udręka nie jest dla Boga niczym odległym. Nigdy nie pozwólmy sobie zapomnieć tego czego Hiob nie wiedział, że Jezus cierpiał. On umarł. Ale zmartwychwstał. Dlatego mamy nadzieję w tych złych czasach.

Amen i niech Bóg błogosławi Amerykę.

Źródło: SermonIllustrations.com tłum. A.W.